Miasto o milionach twarzy z których dwie tylko wyjątkowe, wpatrzone w przeciwległe strony, by tylko spojrzeniami się nie zderzyć, bo serca żal im rozerwie, za chwile niewydarzone, które miały byc.
Ona, z jej krokiem chwiejnym, zawieszona w czasie zmiennym, spojrzeniem ucieka, ukrywa. On, racjonalnie, spojrzeniem Ją mierzy i czytać próbuje, a przecież Ona to nie książka jakaś.
Odnaleźli się na nowo, obarczeni wyrzutami. Myśli niespokojne w głowie poplątane. Umysłu zakątki wołające o samotność.

Szukając rozwiązani, którego nie ma naprawdę. Dwoje obcych ludzi, którzy przelotnie kochali się namiętnie. Kilka chwil rozgrzanych w ogromie zimnego świata. Myśli radosne o poranku, uśmiechy ukradkowe i przytulanie, gdy tylko ochota. Momenty w skończoności świata. On, najważniejszy wciąż, a przecież nie powinien. Koszmar pomieszany z bajką. Podobno seans się nie kończy, ale ten trwać dłużej nie powinien. Teraz, dziś, w tej chwili wolałabym by On nigdy nie istniał.

Odpowiedzi: 2 do “…”

  1. krebain Powiedział/a:

    A wiesz, ze nie przestawalas sie niemal przez te kilka dni usmiechac?

    Moj osobisty sukces..

    Tyle o T. i N. mi mowilas. Balem sie, ze nie bede mogl sie z nimi mierzyc..

    Ale.. sprowadzilem uśmiech na Twą twarz. I ten widok.. najwspanialsze uczucie widzieć Cię szczęśliwą…

    Częściej chcę się tym uśmiechem szerokim, oczami radosnymi błękitno-zielonymi delektować..

    Bo Ty też mnie uśmiechasz..

  2. blizna Powiedział/a:

    Jest za piętnascie piata. On juz nie spi od godziny. Wpatruje sie pustymi oczami w srebrne pudełko z malym monitorkiem. Moze dzis dostanie wiadomosc od swojego kwiatuszka. Tak ją nazywa-kwiatuszek. Jest taka śliczna i delikatna jak kwiat. On martwi sie o nią. Co myśli. Walczy sama z niesprawiedliwie ułożonym światem. Napewno jest bardzo zmęczona Nic, cisza. Dlaczego? co sie stalo? Uczucie jakie do niej żywi niepozwala mu bezczynnie siedzieć i czekać. Kolejny dzień pląta sie jak bespański porzucony pies. Szuka wzokiem wśród milionów twarzy, swojej pani. Jedynym sprzymieżencem w tym poszukiwaniu jest ból,ktory obiema rękami mocno trzyma psa zeby nie upadł. Pomoge ci,szepce mu do ucha. Dasz rade, jetem przyjacielem, dasz rade. Serce rozdarte w strzępy, żoładek ,który broni sie przed przyjmowaniem pokarmu. Ona otwożyła jego serce.

Dodaj komentarz