Dobrze mówiłam, bardzo kurwa dobrze.

Mimo, ze stało się to z “tej drugiej strony” to jednak boli, bol, boli.

A zresztą, z jakiej drugiej, ze wszystkich, a wystarczyło tylko jedno popołunie.

Każdy wiedział, ze jestem słaba fizycznie.

Mam nadzieje, ze wszyscy są zadowoleni

Jest kurewsko zajebiscie.

Jedna odpowiedź do “”

  1. siła jest w nas, a nie w naszych mięśniach. Jeżeli ktoś używa argumentów tylko fizycznych, to upokarza bardziej siebie niż nas. Trzymaj się mała :*

Dodaj komentarz